Strona głównaFelietonyList do nowego mieszkańca. Odcinek 4: kultura.

List do nowego mieszkańca. Odcinek 4: kultura.

Internet, mimo wad, jest wspaniały. Ludzie nie tylko mogą się w nim poznać, wymienić anonimowo opinie, ale też coś sprawdzić, nim zdecydują się na działanie. I tak wielu z Was, nim sprowadzi się do Ożarowa sprawdza w mediach społecznościowych, jak tu się mieszka. Pyta, sprawdza. A my w Dzień Dobry Ożarów próbujemy odpowiadać, pokazywać blaski i cienie Ożarowa i zapraszać, gdy już się sprowadzicie, do wspólnego działania. 

Pisaliśmy już o urbanistyce (jest słabo, nie umiemy sobie z tym poradzić), pisaliśmy o szkołach (jest umiarkowanie dobrze), zieleni (jest słabo, zabudowujemy miasto do cna), a dziś napiszemy o kulturze. Choć… o kulturę zwykle nie pytacie. Cóż. Szkoda. 

Gdy ludzie szukają miejsca do życia pod dużym miastem, na ogół szukają spokoju, czasem izolacji, zawsze dobrego dojazdu do dużego miasta i rzadko chcą się integrować, co później niestety ma znaczenie dla jakości życia na miejscu. Stajemy się samotni, zabiegani, nie dostrzegając, że przegapiamy szansę na dobre, harmonijne życie. Takie daje między innymi dobra oferta kulturalna, którą sami współtworzymy swoimi wyborami. Ożarów ma na nią szansę i próbuje ją realizować. 

A zatem, jak wygląda życie kulturalne w Ożarowie? To subiektywna opinia, dla nowego mieszkańca. Dzieli się na trzy duże nurty.

Mamy duże imprezy realizowane przez Dom Kultury, który, jak to często się dzieje, robi dobry piar urzędowi gminy i co jakiś czas – za spooore pieniądze – realizuje koncerty, dożynki, festiwale. To dobra okazja, bo jest frekwencja, aby przejść się w tłumie, postać przed sceną, posłuchać tego, co kilka sezonów temu było modne w telewizji i bywa – zjeść coś dobrego w gratisie. To też kultura, ale w tej wersji nie tworzy życia społecznego, może bardziej igrzyska. 

Mamy kolejny nurt – działalności oddolnej, która nastawiona jest na wymianę i dzieje się bardziej kameralnie, a organizowana jest między innymi przez dom kultury (nieoceniona rola pani Małgorzaty Wdowiak) lub bibliotekę, która pełni także funkcję powiatowej. Kilka dni temu biblioteka otworzyła właśnie swoją filię na dworcu, co jest ukoronowaniem sporych wysiłków organizacyjnych, jest warte gratulacji i warto się tej inicjatywie przyglądać. Również kilka dni temu odbyło się święto – Ożarowskie Ogrody Sztuki, które przyciągnęło mnóstwo mieszkańców do prywatnych ogrodów, gdzie lokalni artyści wystawiali swoje prace. To spotkania ludzi, którzy w swoim wolnym czasie zapraszają obcych ludzi do głębszego kontaktu (to przecież prywatne domy). Tak widać moc sztuki, kultury i tak rodzą się więzi, które są silniejsze niż aktualne sprawy czy wybory i tak tworzy się miasto. Jakąś bolączką jest to, że na tych imprezach pojawiamy się właściwie cały czas w podobnym składzie. Zapraszamy, przychodźcie, to są naprawdę fajne spotkania!

I tu pojawia się trzeci nurt kultury – chyba najmniej widoczny, a najbardziej obiecujący. Większe prywatne inicjatywy, lub nawet efemerydy, które przelatują przez media społecznościowe, a pokazujące wolę do integrowania się młodszych ludzi i inicjatywę mieszkańców. To inicjatywy muzyczne Łukasza Banaszkiewicza, prowadzącego Fabrykę Dźwięków, prywatną szkołę (to więcej niż zajęcia) muzyczną, profile młodzieżowe jak Ożarów Mazowiecki – pada czy nie? (uwielbiałem, gdy działali!), imprezy kulturalne Hotelu Mazurkas, duże działania Wirtualne Muzeum Ożarowa Mazowieckiego czy Ożarowski Portal Historyczny (które nieraz działają także razem). Ale to wszystko najcenniejsze działania, bo realizowane z woli mieszkańców i pokazujące nasz potencjał. 

Czy są minusy? Można szukać, ale raczej nie ma, bo z czasem to się wszystko jeszcze bardziej rozwinie, wyjdzie z małych baniek i stanie życiem większej społeczności. Taką trzeba mieć nadzieję. Sprzyjać temu będzie nowe, (choć obiecywane od lat!) Centrum Kultury, nawet jeśli zbudowane na peryferiach gminy (sekundujemy, choć widać, że urząd naprawdę nie umie w urbanistykę), ale i zmiana samych mieszkańców, ich sposobu życia. W końcu zobaczymy, że nie całe życie mieści się w Warszawie. 

Zresztą, co do Centrum Kultury. Przetoczyła się w Polsce wielka fala budowania takich centrów. Ożarów miał wtedy inne priorytety, zresztą wciąż je ma (wiadukty nad torami?) i gdy się obserwuje te centra w mniejszych miejscowościach, widać, że czasem są… za duże i żyją dopiero wtedy, gdy są w nich ludzie. Ambicja, która wydaje się stać za naszym centrum – aby zgromadzić wszystko w jednym miejscu i to z daleka od miejsc, gdzie gromadzą się ludzie, może spalić na panewce i uczynić z kultury i tego budynku rezerwat. Wierzę, że to się nie uda i kulturą będziemy żyć w Ożarowie w bardziej rozproszony sposób i szerzej niż tylko w jednym jej zakątku. Tak już jest. 

Czy coś pominąłem? Wiele rzeczy. Ale część jeszcze wymienię, Poza naszym Dzień Dobry Ożarów (i od niedawna także w formie witryny Projekt Ożarów) nie mamy chyba niezależnych portali lokalnych (serio! realna rozmowa odbywa się w mediach społecznościowych), za to mamy dużo fajnych zajęć dla dzieci w domach kultury (ta gmina żyje dziećmi), świetną filię biblioteki w Józefowie, Scenę Ołtarzew, czyli salę multimedialną zaprzyjaźnionego seminarium, która raz jest bardziej przy tematach chrześcijańskich raz bardziej przy ogólnej kulturze i przez ten brak określenia nie jest w stanie tworzyć szerszej oferty (świetne miejsce na kino!). Mieliśmy też pierwszy raz  kino letnie z budżetu obywatelskiego (tłumy ludzi!), mamy zespół ludowy Ożarowiacy, a osób, i zjawisk, które mam w pamięci jest zbyt dużo by je wymienić. No, dzieje się. A więc? Osiedlajcie się, na pewno macie coś do pokazania, na pewno chcecie coś zobaczyć!

Czekamy na Was. 

Wojciech Albiński

Od redakcji

Większość z nas, mieszkańców, podjęła kiedyś decyzję o tym, żeby się do Ożarowa Mazowieckiego wprowadzić. Oczywiście poza autochtonami. Czy to do mieszkania w jednym z nowych bloków, czy to w oddalonym od centrum segmencie. Każdy zastanawiał się pewnie, jak w Ożarowie Mazowieckim wygląda codzienne życie – zakupy, czas wolny, dojazdy, czy jest gdzie pójść, jakie są plany na przyszłość, co się zmieni i co już się zmieniło. Lokalne fora dyskusyjne to miszmasz setek tematów. Dlatego „List do nowego mieszkańca” to autorski cykl felietonów na portalu Dzień Dobry Ożarów. Trochę przewodnik, trochę refleksja – bez owijania w bawełnę. Chcesz coś od siebie dodać w temacie? Weź udział w dyskusji na naszym Facebooku:

Powiązane artykuły

Ostatnie artykuły