Rozmowa z autorami petycji dot. stworzenia gminie sieci dróg rowerowych i koncepcji jej rozwoju.

Na ostatnim zebraniu mieszkańców Osiedla Zientarówka, podczas wolnych wniosków, głos zabrali przedstawiciele lokalnego Projektu OżarówMaciej Fidler i Jerzy Aniołek. Zapowiedzieli oni rozpoczęcie zbiórki podpisów pod petycją, której celem jest opracowanie koncepcji rozwoju sieci dróg rowerowych na terenie miasta i gminy Ożarów Mazowiecki.

Czego domagają się autorzy petycji?

✓ opracowania spójnej koncepcji sieci rowerowej

✓ likwidacji „rowerowych teleportów”

✓ przyjęcia lokalnych standardów projektowych

✓ budowy brakujących połączeń

✓ myślenia o sieci w skali całej gminy

Młodzi mieszkańcy nie poprzestali jednak na samej petycji. Przygotowali również obszerny dokument analizujący stan obecnej infrastruktury i zawierający propozycje jej rozwoju.

Spotkaliśmy się z nimi, by porozmawiać o ich pomyśle.

Jerzy Aniołek i Maciej Fidler – autorzy petycji oraz Projektu Ożarów

„W Ożarowie brakuje przede wszystkim spójnej wizji”

Maciej Margas: Spotykamy się na skwerze między ul. Poniatowskiego a Poznańską. Dlaczego właśnie tutaj?

Miejsce wybraliśmy nieprzypadkowo. Właśnie tutaj planowana jest droga
rowerowa wzdłuż ul. Poznańskiej, a skrzyżowanie Poznańskiej z
Poniatowskiego będzie niedługo przebudowywane. Na prawie całej długości
Poniatowskiego istnieje już ciąg pieszo-rowerowy, jednak niestety urywa się on
250 metrów za rondem.

To dobry przykład tego, o czym mówimy: gdyby gmina
miała gotowy plan sieci rowerowej, podczas tej przebudowy można by od
razu zaprojektować przejazdy rowerowe i domknąć połączenie.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z rowerem? Korzystacie z niego głównie rekreacyjnie, czy także na co dzień – do szkoły, na stację, do znajomych?

Maciej Fidler: Zacząłem od wycieczek rekreacyjnych z rodziną jakieś 2-3 lata
temu, później zacząłem jeździć sam. Dość szybko okazało się, że rower
świetnie sprawdza się też do codziennych spraw np. do sklepu, do
znajomych. Do stacji kolejowej mam blisko, więc sam nie dojeżdżam, ale
gdybym mieszkał dalej, zdecydowanie bym korzystał i innym też to
polecam.

Jerzy Aniołek: Ja także jeździłem i jeżdżę głównie rekreacyjnie, od dziecka.
Rower również od zawsze jest obecny w mojej rodzinie, gdyż często
wybieramy się na wspólne wycieczki po Ożarowie i po okolicach.
Oczywiście nie mogę zapomnieć o spotkaniach ze znajomymi na świeżym
powietrzu, podczas których rowery są bardzo często naszym głównym
środkiem transportu. No i właśnie chociażby te doświadczenia sprawiły, że
temat bezpieczeństwa czy rozwoju infrastruktury rowerowej stał mi się
bliższy.

Maciej Fidler / Projekt Ożarów
Jerzy Aniołek / Projekt Ożarów

Skąd wziął się pomysł na petycję? Był jakiś konkretny moment lub sytuacja, która Was do tego skłoniła?

Impulsem była Strategia Rozwoju Warszawy do 2040 roku, gdzie
zaplanowana jest cała sieć rowerowa. Warszawa ma też od ponad dekady
standardy projektowo-wykonawcze dla infrastruktury rowerowej.
Pomyśleliśmy: dlaczego Ożarów nie miałby mieć czegoś podobnego?

W petycji piszecie o potrzebie stworzenia koncepcji rozwoju sieci dróg rowerowych. Co Waszym zdaniem dziś najbardziej szwankuje – brakuje konkretnych odcinków, czy raczej spójnej wizji całej sieci?

Problem leży przede wszystkim w podejściu. Infrastruktura rowerowa
powstaje dziś fragmentarycznie, przy okazji remontów ulic, bez myślenia
o całej sieci. Dwa przykłady: ul. Niepodległości – wybudowano tam ciąg
pieszo-rowerowy (mimo strefy tempo 30), który łączy się tylko z ul.
Strzykulską, a z drugiej strony urywa się na chodniku, bez nawet znaku
końca drogi rowerowej. Drugi przykład: osiedle Floriana na polu Kolisa –
zaplanowano tam drogę rowerową wzdłuż ul. Floriana, ale nie przedłużono
jej 140 metrów do ul. Nadbrzeżnej, gdzie już istnieje infrastruktura
rowerowa. To właśnie pokazuje, że potrzebujemy myślenia o całości.

„Problem leży przede wszystkim w podejściu”

Strona petycji – stan na 14.06.2026, 18:42

Droga dla rowerów kończy się nagle. „Takich miejsc jest w Ożarowie wiele”

Jakie problemy najczęściej napotyka rowerzysta w Ożarowie Mazowieckim i okolicach?

Największy problem to „teleporty rowerowe” czyli drogi rowerowe,
które urywają się w szczerym polu. Do tego dochodzi jakość nawierzchni:
wiele ciągów wykonanych jest z kostki brukowej, która zwiększa opory
jazdy nawet o 30-40%. Część istniejącej infrastruktury nie spełnia też
wymogów minimalnej szerokości, przykładem jest ul. Poniatowskiego. Efekt
jest taki, że rowerzysta co chwilę musi zjeżdżać z drogi rowerowej na
jezdnię i z powrotem, często w niebezpiecznych miejscach.

Ul. Poniatowskiego na Zientarówce.

Wielu mieszkańców może powiedzieć: „Przecież ścieżki rowerowe już są”. Dlaczego Waszym zdaniem to nie wystarcza?

Problem w tym, że istniejące odcinki nie łączą się w całość. Co z
tego, że powstało 300 metrów drogi rowerowej, skoro na jej początku i
końcu i tak trzeba wjechać na jezdnię? Sieć rowerowa powinna pozwolić
każdemu bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B bez żadnego
planowania trasy, tak jak działa sieć drogowa dla samochodów.

Sieć rowerowa powinna pozwolić
każdemu bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B bez żadnego
planowania trasy, tak jak działa sieć drogowa dla samochodów.

Zrzut z „Wstępnego projektu Koncepcji Rozwoju Sieci Rowerowej w gminie Ożarów Mazowiecki”, aut. Maciej Fidler
Zrzut z „Wstępnego projektu Koncepcji Rozwoju Sieci Rowerowej w gminie Ożarów Mazowiecki”, aut. Maciej Fidler

Czy są w okolicy miasta lub gminy, które Waszym zdaniem lepiej poradziły sobie z planowaniem infrastruktury rowerowej?

Zły stan infrastruktury rowerowej to niestety problem wielu
samorządów. Gminy ościenne borykają się z podobnymi trudnościami co
Ożarów. Wyjątkiem jest Warszawa i nie jest to przypadek. Warszawa ma
pełnomocnika ds. rowerowych, konsekwentnie stosowane standardy
projektowe i wieloletni plan. To właśnie planowanie robi różnicę.

Gdybyście mogli wskazać trzy najważniejsze inwestycje lub zmiany do realizacji w najbliższych latach, co znalazłoby się na tej liście?

Trzy priorytety: przyjęcie lokalnych standardów projektowych dla
infrastruktury rowerowej, likwidacja istniejących „teleportów” z
domknięciem brakujących łączników oraz opracowanie całościowego planu
sieci rowerowej dla gminy.

Jerzy Aniołek i Maciej Fidler – autorzy petycji oraz Projektu Ożarów

„Nie chodzi o miliony. Część zmian można wprowadzić niewielkim kosztem”

Czy poprawa warunków dla rowerzystów zawsze oznacza kosztowne inwestycje? Czy część zmian można wprowadzić stosunkowo niewielkim nakładem środków?

Zdecydowanie nie. Sieć rowerowa to nie tylko wydzielone drogi – to
też lokalne uliczki w strefie tempo 30, tabliczka „nie dotyczy rowerów”
na ulicach jednokierunkowych (tzw. kontraruchy) czy pasy rowerowe
wymalowane na szerokich jezdniach. Większość ulic w Ożarowie to właśnie
lokalne drogi w strefie 30 km/h, które są już przyjazne rowerzystom lub
wymagają jedynie drobnych dostosowań.

Dlaczego gmina powinna najpierw opracować całościową koncepcję, zamiast realizować pojedyncze inwestycje w miarę potrzeb?

Mając plan całości, można budować logiczniej i efektywniej. Gdy
przebudowywana jest ulica czy skrzyżowanie, od razu można zaprojektować
przejazdy rowerowe, jeśli wiadomo, że za kilka lat powstanie tam
przedłużenie trasy. Bez planu wciąż będziemy budować kolejne 140-metrowe
luki, jak na ul. Floriana.

Przygotowaliście również obszerny dokument z własnymi propozycjami. Co się w nim znalazło i ile pracy kosztowało jego opracowanie?

Zależało nam na tym, żeby petycja była merytoryczna. Dołączyliśmy do
niej obszerny dokument: opisaliśmy stan obecny, zdiagnozowaliśmy
problemy, zaproponowaliśmy cele ze wskaźnikami KPI umożliwiającymi
śledzenie postępów, a także nasze pomysły na docelową sieć rowerową. Nie
jesteśmy inżynierami transportu, jesteśmy mieszkańcami. Zależało nam,
żeby gmina miała punkt wyjścia do szybszego opracowania koncepcji i żeby
nasze problemy zostały usłyszane. Całość zajęła kilka tygodni pracy.

ul. Nadbrzeżna i fragment ciągu pieszo-rowerowego, który kończy się na skrzyżowaniu z ul. Szkolną

„Zebraliśmy już ponad 100 podpisów”

Czy zainteresowanie petycją Was zaskoczyło?

Petycję zaprezentowaliśmy na zebraniu Osiedla Zientarówka. Spośród
ok. 35 obecnych osób podpisało ją od razu 12, co nas pozytywnie
zaskoczyło. Reakcja władz gminy, w tym burmistrza, była niestety mniej
zachęcająca. Nasze argumenty nie spotkały się ze zrozumieniem, a głównym
kontrargumentem była budowa drogi wzdłuż ul. Poznańskiej. To oczywiście
dobry krok, ale sama Poznańska nie wystarczy. Potrzebujemy lokalnej
sieci, żeby w ogóle do niej dojechać.

Zebraliście już ponad 100 podpisów. Czy taki odzew mieszkańców Was zaskoczył?

Obecnie pod petycją podpisało się już ponad 150 osób, ale wciąż liczymy na więcej. Jednak za prawdziwy sukces uznamy opracowanie przez gminę koncepcji sieci rowerowej wraz z konsultacjami społecznymi oraz przyjęcie lokalnych standardów projektowych. Nawet samo przyjęcie standardów i konsekwentne ich stosowanie byłoby znaczącą zmianą na lepsze.

Jerzy Aniołek i Maciej Fidler – autorzy petycji oraz Projektu Ożarów

„Każdy rowerzysta to jeden samochód mniej”

Co chcielibyście powiedzieć mieszkańcom, którzy na co dzień nie jeżdżą rowerem i mogą uważać, że ten temat ich nie dotyczy?

Infrastruktura rowerowa to nie tylko sprawa rowerzystów. Każdy
rowerzysta to jeden samochód mniej na drodze – mniejsze korki, więcej
wolnych miejsc parkingowych. To bezpieczniejsze dzieci jadące do szkoły.
To mniej zanieczyszczeń i hałasu. Korzyści są powszechne, niezależnie od
tego, czy samemu jeździ się rowerem.

Od kilku miesięcy prowadzicie profile Projekt Ożarów na Facebooku i Instagramie, gdzie opisujecie lokalne sprawy i dzielicie się swoimi pomysłami dotyczącymi rozwoju gminy. Czym właściwie jest Projekt Ożarów i skąd wziął się pomysł na jego założenie? Nieczęsto spotyka się nastolatków, którzy śledzą to, co dzieje się w Biuletynie Informacji Publicznej, uczestniczą w zebraniach mieszkańców i poświęcają swój wolny czas na takie działania. Skąd u Was takie zainteresowanie sprawami lokalnymi?

Projekt Ożarów to młodzieżowa inicjatywa medialna, społeczna, która ma na celu informować mieszkańców o ważnych sprawach lokalnych, a także zachęcać do większego zainteresowania życiem gminy. Początkowo stworzyliśmy ten projekt bez większego planu na to, jak będziemy działać, lecz już wtedy po prostu czuliśmy, że Ożarów ma sporo problemów, które należałoby rozwiązać, oraz że zainteresowanie różnymi sprawami, szczególnie wśród młodych ludzi takich jak my, mogłoby być większe.

Powstało więc miejsce, które w prosty i przystępny sposób tłumaczy chociażby decyzje samorządu oraz pokazuje, jak wpływają one na codzienne życie mieszkańców. Nasze zainteresowanie sprawami lokalnymi wynika głównie z przekonania, że młodzi ludzie również powinni mieć wpływ na rozwój swojej gminy. Dlatego piszemy, nagrywamy, śledzimy lokalne wydarzenia i staramy się rzetelnie informować mieszkańców o tym, co dzieje się w Ożarowie Mazowieckim.

Dzięki za rozmowę!

Petycję podpiszecie pod linkiem: https://c.org/spBc7q8WWb. Pamiętajcie, aby potwierdzić podpis po otrzymaniu wiadomości mailowej.

Poprzedni artykułII edycja Ożarowskiego Budżetu Obywatelskiego. Do rozdysponowania aż 700 tys. zł!
Następny artykułBilans roku 2025: Dynamiczny rozwój Ożarowa Mazowieckiego i spór o kondycję gminy