Po przeprowadzonej kilka miesięcy temu kontroli, Komisja Rewizyjna w składzie 6:1 uznała, że gmina Ożarów Mazowiecki nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w przygotowaniu projektu wiaduktu na ul. Ceramicznej, a przedłużający się czas realizacji zadania zależał od występujących w międzyczasie czynników zewnętrznych.
Podczas XXV Sesji Rady Miejskiej, 23.04.2026, przekazaliśmy Radzie oficjalne pisma otrzymane od rzeczników prasowych zaangażowanych w proces inwestycyjny stron (m.in. RDOŚ oraz CPK), które stoją w sprzeczności z narracją gminy oraz Komisji Rewizyjnej o braku uchybień gminy – działania gminy także były wskazywane w nich jako jeden z czynników wpływających na wydłużanie się procesu. Zadaliśmy publiczne pytania o rzetelność kontroli Komisji Rewizyjnej – ponieważ jak potwierdził po naszym zapytaniu prasowym przewodniczący Komisji (Marcin Sowidzki – to ten „1” głos przeciw), mimo prośby komisja nie otrzymała od władz gminy korespondencji z instytucjami zewnętrznymi, a więc i pełnej dokumentacji koniecznej do rzetelnego przeprowadzenia kontroli. Co dalej w tej sprawie?


Posiedzenie Komisji Rewizyjnej w związku z przekazaną przez nas korespondencją
W poniedziałek 6 lipca 2026 r. odbyło się posiedzenie Komisji Rewizyjnej poświęcone sprawie przekazanej przez nas korespondencji. W posiedzeniu, poza członkami Komisji (Adrian Antosiewicz, Kamil Bednarski, Katarzyna Kędzierska, Marcin Kózka, Aleksandra Lubańska, Marcin Sowidzki, Zbigniew Szelenbaum, Krystyna Tenderenda) oraz (w roli obserwatora) naszej redakcji, udział wzięli również Burmistrz Ożarowa Mazowieckiego Paweł Kanclerz oraz jego zastępca Dariusz Skarżyński.
Potwierdziło się to, o czym poinformował nas wcześniej przewodniczący komisji – podczas jesiennej kontroli Komisja nie dysponowała pełną dokumentacją dotyczącą przygotowania projektu wiaduktu. Wiceburmistrz Dariusz Skarżyński wyświetlił uczestnikom spotkania foldery z plikami, w tym pismami wymienianymi między stronami procesu inwestycyjnego, wystąpieniami, postanowieniami i decyzjami, które nie zostały podczas kontroli udostępnione Komisji Rewizyjnej. Tylko w jednym z ww. folderów znajdowało się co najmniej kilkanaście dokumentów. Niektóre z nich zostały otwarte i częściowo odczytane przez Wiceburmistrza.


Prezentacja nowych dokumentów w sprawie
Prezentacja dokumentów spotkała się z uznaniem radnych, w tym Marcina Kózki, który stwierdził, że w tych pismach chodziło w zasadzie „o pierdoły” (cytat). Natomiast Burmistrz wskazywał, że informacje uzyskane od rzeczników prasowych, przekazane przez naszą Redakcję, są bardzo ogólne i można z nimi polemizować – ponieważ używane tam sformułowania są nieprecyzyjne. Przypomniał, że kluczowe w całej sprawie jest to, że inwestycja i tak zostanie zrealizowana – bo znajduje się na liście priorytetowych inwestycji w regionie. W ocenie urzędu to na niego próbuje się przerzucić odpowiedzialność za długotrwały proces, i nie powinniśmy mówić o „opóźnieniu” inwestycji w sytuacji, w której (jak podkreślił Burmistrz) kolejne terminy uzgadniane z wykonawcą były aneksowane.
Podczas posiedzenia nie doszło do bardziej szczegółowej analizy dokumentów i nie zostały zadane dodatkowe pytania, ponieważ na spotkaniu nie był obecny prowadzący sprawę pracownik merytoryczny. Mimo to, radny Marcin Kózka stwierdził: „na podstawie przedstawionych dokumentów widać, że została zachowana ciągłość komunikacji pomiędzy wszystkimi podmiotami zaangażowanymi w projekt. Za każdym razem kiedy gmina wzywana była do uzupełnienia dokumentacji, odpowiadała w trybie natychmiastowym. Czynniki, które determinowały późniejsze opóźnienia (…), nie były spowodowane celowymi działaniem gminy czy brakiem należytej staranności”. W podobnym tonie sprawę komentował radny Kamil Bednarski.
Kolejne posiedzenia Komisji Rewizyjnej
I choć większość radnych naciskała na zakończenie sprawy, niejako deprecjonując uzyskane przez nas odpowiedzi i przerzucając na Redakcję obowiązek pozyskania konkretnych dokumentów – przewodniczący Komisji Rewizyjnej, Marcin Sowidzki, konsekwentnie podtrzymał wniosek o ich udostępnienie oraz analizę. Ma się to wydarzyć podczas kolejnych posiedzeń komisji w dniach 22 i 29 lipca br., przy udziale pracownika merytorycznego Urzędu Gminy i w godzinach pracy urzędu.

Komentarz redakcji
Nie da się ukryć, że cała ta sprawa ma tak naprawdę dwa poziomy. Pierwszym jest oczywiście sam przedmiot kontroli, drugim – „współpraca” między komisją (a więc i Radą Miejską) a urzędem.
Warto przypomnieć, że głównym zadaniem Komisji Rewizyjnej, wynikającym ze Statutu Gminy (ale także z przepisów regulujących funkcjonowanie samorządu), jest kontrola działalności gminy i jej jednostek organizacyjnych.


W toku kontroli przewodniczący komisji zwrócił się do władz gminy o pełną dokumentację związaną z przebiegiem realizacji zadania, lecz jak potwierdzono – nie przekazano do kontroli korespondencji z instytucjami zewnętrznymi. Fakt ten, potwierdzony przez Zastępcę Burmistrza, nie stał się dla większości członków Komisji powodem do zadania pytań ani ponownej refleksji nad przebiegiem kontroli. Nie padło wyjaśnienie, z jakiego powodu te dokumenty nie zostały wcześniej przekazane Komisji, ani kto podjął decyzję o ograniczeniu zakresu przekazanej dokumentacji. Trudno także zgodzić się z twierdzeniem radnego Marcina Kózki, że w tej korespondencji zawierały się „pierdoły”, skoro na którymś etapie dotyczyła ona okoliczności, które doprowadziły do wydania przez RDOŚ odmowy uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia i zakończenia postępowania we wrześniu 2022 r. z powodu „braków i rozbieżności”. Trudno uznać za „pierdołę” okoliczności skutkujące koniecznością ponownego prowadzenia wielomiesięcznej procedury administracyjnej.
Na uwagę zasługuje także stwierdzenie Burmistrza, że nawet gdyby dokumentacja projektowa powstała kilka lat temu, to i tak realizacja inwestycji nastąpiłaby dopiero teraz – bo teraz są na to pieniądze. Jest to odmienne stanowisko od zaprezentowanego wcześniej przez Marcina Sowidzkiego, który wskazywał, że gdyby projekt został wykonany zgodnie z pierwotnym planem do końca 2019 roku, to budowa wiaduktów mogłaby się „załapać” na finansowanie z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko „Poprawa przepustowości linii kolejowej E 20 na odcinku Warszawa – Kutno, etap I: Prace na linii kolejowej nr 3 na odc. Warszawa – granica LCS Łowicz”.
Dyskutować można także z poddawaną przez Burmistrza zasadnością posługiwania się terminem „opóźnienie” – Aneksy nr 3 i nr 4 zostały podpisane już po wygaśnięciu poprzednich terminów – odpowiednio 2 i 17 miesięcy po czasie. Oznacza to, że przez wiele miesięcy obowiązywał stan, w którym wcześniejszy termin już upłynął, a nowy nie został jeszcze formalnie ustalony.
Nastąpiła zatem sytuacja, w której mimo iż Przewodniczący Komisji podkreśla, że protokół Komisji powstał bez możliwości zapoznania się ze wszystkimi dokumentami w sprawie, to pozostała część Komisji nie widzi w tym problemu i to na naszą Redakcję próbuje przerzucić obowiązek dotarcia do dokumentów potwierdzających przytoczone m.in. przez RDOŚ okoliczności. Rzecznik prasowy nie przedstawia jednak prywatnych opinii, lecz oficjalne stanowisko reprezentowanej instytucji. Jeżeli więc Komisja Rewizyjna uzna za zasadne zweryfikowanie treści tych informacji w oparciu o pełną dokumentację, będzie mogła jednoznacznie ocenić, czy stanowiska przekazane przez RDOŚ i CPK odpowiadały przebiegowi sprawy.
Sytuacja ta rodzi pytania nie tylko o rzetelność tej konkretnej kontroli, ale również o sposób realizacji ustawowej funkcji kontrolnej przez Komisję Rewizyjną. Trudno zaakceptować fakt, że większość członków Komisji opowiadała się za zakończeniem sprawy bez dalszej analizy dokumentów, wykazując jednocześnie zniecierpliwienie koniecznością powrotu do tego tematu.
Najważniejsze pytanie brzmi dziś nie: kto odpowiada za opóźnienia inwestycji? Najpierw warto odpowiedzieć na inne: czy Komisja Rewizyjna może rzetelnie wykonywać swoje ustawowe obowiązki, jeżeli podczas kontroli nie otrzymuje pełnej dokumentacji, o którą sama występuje? Na to pytanie odpowiedź poznamy zapewne dopiero po posiedzeniach Komisji zaplanowanych na 22 i 29 lipca, kiedy radni mają wrócić do tej sprawy.










